|
Obraz naturalistyczny, w którym chodziłoby jedynie o naśladowanie~wy-glądu rzeczy - kiedy nie liczy się ani przedmiot materialny, wychodzący z rąk malarza (bo liczy się tylko iluzja), ani też nie ma w obrazie nic więcej, poza ową zamierzoną wiernością wyglądom - taki obraz nie mógłby być dziełem sztuki, gdyby nie to, że czasami sam uporczywy mozół artysty daje obrazowi niejaką materialną cenność i staje się przenośnią ludzkiej dociekliwości.
Dzieła op artu są tylko materialnym podkładem złudzeń wzrokowych. Ubóstwo ich metaforyki (bo mówią tylko tyle, że człowiek ulega złudzeniom wzrokowym) stanowi o tym, że są to dzieła sztuki niezwykle wątłe, z wyjątkiem tych rzadkich wypadków, kiedy ich materia opracowana bywa z wyrafinowaną elegancją i staje się marzeniem o sterylnie doskonałym ładzie, albo salonową zabawą.
Dzieła dadaizmu i neodadaizmu są czystą metaforą. Ich nieważność materialna stanowi o tym, że są to dzieła sztuki niezwykle wątłe, chyba że neodadaista (także popartysta) nielojalnie ucieka od swych założeń w krainę smakownych zestrojów formy i koloru. Wówczas jednak dzieło, zyskując może od strony materii, traci zarazem siłę metaforyczną. Nie wynaleziono jeszcze dziedziny, w której by się dało uzyskać równowagę materii i metafory tak szlachetną, głęboką i prostą zarazem, jak w obrazie olejnym.
|