Gry dla dzieci | noclegi warszawa | okapy
folia | pizza gdynia | piece gastronomiczne
To jest postawa wspólna
To jest postawa wspólna wszystkim dawnym tradycjom mistycznym: odblask ich (może odblask przewrotny) widać w samoniszczącej, bezwzględnej konsekwencji Malewicza. Warto by się zastanowić, czy podobne sformułowania dadaistów nie wywodzą się z analogicznych źródeł. Przypomnijmy Hugo Balia z roku 1916: „Człowiek ogranicza się najpierw do ścisłej alchemii słowa, w końcu wyzbywa się słowa samego i w ten sposób wywalcza dla poezji jej ostatnie i najświętsze terytorium." Grunt myślowy jest w każdym razie przygotowany, żeby się wyzbyć dzieła. Na czyją korzyść? Kto będzie miał prawo formować materię, nie stając tym samym oko w oko z destrukcją, z nicością? Samo życie odpowiada: inżynier. Mondrian pisze rozprawkę pt. Dom, ulica, miasto, wokół swego pisma „De Stijl" gromadzi architektów, wąska tylko szczelina dzieli jego sztukę od gmachów Rietvelda czy niektórych realizacji Bauhausu. Malewicz, kiedy przestał malować, zajął się (w latach 1924-26) komponowaniem nieustępliwie geometrycznych makiet architektury „suprematycznej". Wielki Mag dadaizmu, Marcel Duchamp, wykrzyknął, zobaczywszy śmigło samolotu: C'estfini, lapeinture. Quiferait mieux que cette hélice? I jak powiedział, tak zrobił. U szczytu hałaśliwego rozgłosu ten człowiek, obdarzony umysłem jak brzytwa, oddał się nauczaniu francuskiego (mieszkał w Nowym Jorku) i grze w szachy. Dla niego naprawdę „malarstwo się skończyło".
 
komputery | Feromony - efektywna furmuła | prace licencjackie

Valid XHTML and CSS.