|
Z kolei powiedzmy zatem parę słów o intelektualizmie w sztuce, lub ściślej:
0 tym, jak artysta wystąpił w roli intelektualisty.
Był taki krótki stosunkowo okres w dziejach, z początkiem naszej ery, kiedy kolekcjonowanie dzieł sztuki, zwiedzanie zabytków, kult dla świetlanej, minionej przeszłości (dla czasów Peryklesa i Fidiasza) oraz pewne prądy filozoficzne - wszystko to złożyło się na swoisty awans społeczny artysty: niektórzy jęli go traktować jako pracownika, przekraczającego granicęu między_sztukami-7,służeb.nymi'' (fizycznymi).., a „wyzwolonymi" (umysłp= ^yiai^^inni - zgoła jako człowieka natchnionego, co dawniej przysługiwało,
1 to z wieloma jeszcze zastrzeżeniami, tylko poetom. Lecz znaczenia tego
awansu nie należy przeceniać. Mimo pewnych przebłysków myśli teoretycz-
nej, powszechna opinia stawiała wówczas artystę-plastyka dość nisko na
drabinie społecznej, uważającego przede wszystkim za doskonale kwalifiko-
wanego rzemieślnika^Tw^ czym ^piniaTa zbiemaT^ar^^oglądami całej
n^mai"S]^o^Jaości i calej^sredniPwlecza: artysta to był rzemieśBffilJtoTy
zgodnie z zasadami swego kunsztu wyTwarzał"uż^ (Całkiem
-inaczej niż ~wrX3unia^ elitarnym zajęciem
RreiSf "zaczęła się zmieniać z początkiem renesansu, w wieku XIV.
|